inspiracja a naruszenie praw autorskich, czyli słów kilka o fotorgrafii

 
 

 
Na polskim rynku działa bardzo wielu bardzo dobrych fotografów, którzy ze swojej pasji uczynili źródło utrzymania, czyli zrobili dokładnie to... o czym marzą chyba wszyscy. Niestety rozwój tego rynku wiąże się również z działaniami delikatnie mówiąc nieuczciwymi i nieetycznymi. Wielokrotnie słyszałem o tym jak to jeden "fotograf" ukradł zdjęcie innego fotografa. Nie jest to wcale sprawa błaha, bo profesjonalne fotografowanie, to prowadzenie całkiem poważnej działalności gospodarczej, a każda kradzież pomysłów w tego rodzaju działalności nie może być oceniana pozytywnie.
 
Jak jednak w przypadku zdjęć ustalić czy doszło do tak zwanej kradzieży - a faktycznie do naruszenia praw autorskich, czy też nie. No bo niby strzelać fotki potrafi i może każdy. Faktycznie strzelać fotki może każdy, ale profesjonalne fotografowanie, to zupełnie inna bajka - inny sprzęt, inne oko, inne umiejętności. Jeżeli w dodatku ktoś kopiuje pomysł jednego fotografa, po to aby wykorzystywać go w swojej działalności zarobkowej, to możemy mieć do czynienia z naruszeniem praw autorskich i związanymi z takim naruszeniem, bardzo konkretnymi roszczeniami.
 
Aby w ogóle można było mówić o naruszeniu praw autorskich w omawianym przypadku, podstawowym warunkiem jest, aby zdjęcie "kradzione" było utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: prawo autorskie). Innymi słowy chodzi o to, aby zdjęcie takie było przejawem działalności twórczej konkretnego fotografa lub fotografów. Granica pomiędzy działalnością twórczą, a działalnością która twórcza nie jest, jest dosyć trudno uchwytna, zwłaszcza w przypadku zdjęć. Można jednak założyć, że im więcej dany fotograf "napracuje" się nad danym zdjęciem, tym większy jest jego wkład twórczy przesądzający o tym, że zdjęcie będzie utworem. Jeżeli zatem fotograf "wymyśla" bardzo konkretne ujęcie, z konkretnym ustawieniem osób fotografowanych, pozami, tłem, elementami krajobrazu, grą światła i cienia, rekwizytami, kadrowaniem oraz obróbką zdjęcia, to raczej będziemy mieli do czynienia z utworem. Oczywiście utworami nie będą nigdy tak zwane zdjęcia sztampowe - przykładowo w przypadku fotografii ślubnej - standardowe zdjęcia obrączek, zdjęcia pary młodej składającej przyrzeczenie i temu podobne. Jednakże już większość zdjęć na tak zwanej sesji, nosi cechy utworów.
 
Jeżeli zdjęcie jest utworem to prawa do tego zdjęcia - zarówno majątkowe, jak i osobiste podlegają ochronie. Przykładowo tylko autor utworu ma prawo nim rozporządzać oraz ma niezbywalne prawo do oznaczania utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem - art. 16 i 17 prawa autorskiego.
 
Niestety ochrona wynikająca z prawa autorskiego bywa często trudno uchwytna. O ile bowiem na przykład do korzystania i rozporządzania opracowaniem cudzego utworu, wymagana jest zgoda autora tego utworu - tak zwane utwory zależne (art. 2 ust. 1-3 prawa autorskiego); o tyle każdy ma prawo do samodzielnego stworzenia utworu zainspirowanego cudzym utworem - bez konieczności uzyskania niczyjej zgody (art. 2 ust. 4 prawa autorskiego). Jaka jest zatem różnica pomiędzy opracowaniem (utworem zależnym), a utworem inspirowanym. Zarówno opracowanie, jak i utwór inspirowany muszą nosić samoistne cechy twórcze. To ważne - proste skopiowanie pomysłu innego fotografa nie będzie zatem, ani utworem zależnym, ani utworem inspirowany, tylko zwykłym naruszeniem praw autorskich - nie będzie bowiem nosiło żadnych znamion twórczych. W przypadku utworu zależnego jego związek z utworem głównym jest bardzo duży - generalnie utwór zależny przejmuje część twórczych elementów z utworu głównego i niejako dokłada do tego własne elementy twórcze. Stąd konieczność uzyskania zgody autora utworu głównego na rozporządzanie i korzystanie z utworu zależnego. W przypadku utworu inspirowanego - jego związek z utworem głównym jest dużo luźniejszy i mieści się głównie w sferze emocjonalnej, psychologicznej. Chodzi o to, że utwór główny stanowi pewien impuls do stworzenia własnego utworu. Dlatego właśnie utwór inspirowany praktycznie nie przejmuje żadnych elementów twórczych od utworu głównego, lecz jest skonstruowany z własnych elementów twórczych.
 
Tak to wygląda w teorii, w praktyce rozróżnienie pomiędzy utworem zależnym, a utworem inspirowanym bywa trudne. Na szczęście dosyć proste jest za to ustalenie czy w danym wypadku doszło do naruszenia praw autorskich. Jeżeli tylko zdjęcie jednego fotografa (wcześniejsze) nosi cechy utworu, a zdjęcie drugiego fotografa (późniejsze) jest jego prostą kopią, z niewielkimi jedynie zmianami - choćby (co oczywiste) dotyczącymi osób fotografowanych - to naruszenie praw autorskich jest ewidentne.
 
Znam przypadek, w którym świetne zdjęcie pewnych doskonałych trójmiejskich fotografów (głównie ślubnych) mające ewidentnie cechy utworu, zostało skopiowane przez innego fotografa... a następnie o owej kopii rozmawiano z fotografem-kopistą w programie telewizyjnym, w którym opowiadając o "swoim pomyśle" na zdjęcie fotograf ów niemal cytował wypowiedzi z bloga oryginalnych fotografów...
 
Jeżeli już dojdzie do naruszenia praw autorskich możliwe jest dochodzenie różnych roszczeń - tak dotyczących osobistych praw autorskich, jak i majątkowych praw autorskich.
 
Zgodnie z art. 78 ust. 1 prawa autorskiego w przypadku naruszenia osobistych praw autorskich można żądać dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia takich praw - w szczególności przeprosin, a jeżeli naruszenie było zawinione (a o zawinieniu świadczyć będzie już brak należytej staranności) - także przyznania zadośćuczynienia lub przyznania odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.
 
Z kolei w przypadku naruszenia majątkowych praw autorskich, zgodnie z art. 79 ust. 1 prawa autorskiego, można żądać zaniechania naruszenia, usunięcia jego skutków oraz naprawienia wyrządzonej szkody i wydania korzyści uzyskanych w wyniku naruszenia. W przypadku naprawienia szkody ustawodawca przewidział bardzo istotne ułatwienie dowodowe - zamiast dokładnie wyliczonej szkody, żądać można bowiem dwukrotności, a w przypadku naruszenia zawinionego - trzykrotności wynagrodzenia, które byłoby należne za uzyskanie zgody do korzystania z utworu.
 
Oczywiście jeżeli naruszone zostały zarówno osobiste jak i majątkowe prawa autorskie - roszczenia można kumulować.
 
Procesów o ochronę praw autorskich dotyczących zdjęć nie jest dużo, tym niemniej w żadnym wypadku nie powinno to stanowić zachęty do naruszania cudzych praw autorskich. Myślę też, że w najbliższym czasie, wspomnianych procesów będzie coraz więcej, co winno podziałać na niektórych, jak kubeł zimnej wody.

Komentarze

formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

obserwatorzy

Copyright © paragrafowanie